Poszukiwałem utraconego albumu od ponad 25 lat… wreszcie mi się udało

Przy okazji pierwszego przyjazdu do Polski w 1989 w jakiś sposób zdobyłem – nie pamiętam, czy drogą kupna czy jako prezent – wasz album „Pójdź za mną”. Dwa lata później przeprowadziłem się na stałe do Polski, a jakiś czas później mi zaginął album… I od tego czasu poszukiwałem.

Miałem dać za wygraną, ale uznałem, że jednak jeszcze raz spróbuję na YouTube… i trafiłem na playlistę z całym albumem. Ileż to wspomnienia się kryje w tym albumie… Wizyta, uczestniczenie w festiwalu kultury chrześcijańskiej w Krakowie, naoczne uczestnictwo w wielkim wydarzeniu, jakim był upadek komuny, pierwsze kroki w Polsce, nauka języka etc.

Nie miałem pojęcia, czy jeszcze jesteście czynni artystycznie, a otóż okazuje się że jesteście – i mało tego, macie stronicę www. Rzecz jasna zrobiłem wam zakładkę, żebym mógł was odnajdywać w przyszłości.

Wtedy jak poznałem waszą twórczość po raz pierwszy nie mówiłem po polsku. Teraz jest to dla mnie wielka przyjemność, że mogę wam pisać o tym wszystkim po polsku właściwie tak, jakby to był język ojczysty.

Dziękuje i niech Wam Bóg błogosławi

Karol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

17 − four =